WIECZORY TEATRALNE

 

 

Opowieści o Odin Teatret

maj 2001

Wieczór Drohobycki

czerwiec 2001

Wieczór Dębowy

maj 2002

Wieczory Polskie

listopad 2002

Wieczór Stepowy czerwiec 2003

Wieczór Cieni Cmentarnych

listopad 2003

 

 

 

O WIECZORACH

 

Wieczory Teatralne są świadectwem naszego zainteresowania pewnymi tematami kultury. Staramy się do tych tematów podchodzić wielostronnie: zbierając dane naukowe, literackie, artystyczne, tworząc scenariusz i pracując teatralnie. Wieczory stanowią także zwieńczenie pewnego etapu naszej pracy warsztatowej. Każdy z Wieczorów odbywa się tylko raz, jest niepowtarzalnym spotkaniem z publicznością.

Budowa przebiegu Wieczorów jest wspólna dla wszystkich spotkań. Każde z nich składa się z trzech godzinnych części przedzielonych trzydziestominutowymi antraktami. Większość spotkań poprzedza wyprawa, którą Teatr odbywa dla zdobycia doświadczeń i materiałów.

Pierwsza część poświęcona jest opowieściom. Prowadzący Teatr i aktorzy snują opowieści związane z tematem Wieczoru, mówią o swojej wyprawie, prezentują fotografie lub fragmenty filmów. Przerwy są czasem poczęstunku i rozmów. Aktorzy przygotowują wcześniej ciasta, ciepłe napoje, i częstują teraz gości. Tworzy się domowy nastrój spotkania, można przez chwilę odpocząć i porozmawiać z autorami Wieczoru.

Druga część jest pokazem pracy Teatru 108, godzinnej formy teatralnej, której inspiracją był temat Wieczoru. Pokaz ów jest zewnętrznym wyrazem poszukiwań warsztatowych Teatru.

Po kolejnym antrakcie następuje część trzecia, w której czynnie udział biorą zarówno aktorzy, jak i widzowie. Jest to godzina wspólnych działań (m. in. tańca, śpiewu) budowanych wokół głównego tematu Wieczoru.

Muzyka gra na żywo w części drugiej i trzeciej oraz podczas antraktów

W 2001 roku odbyły się dwa Wieczory Teatralne – Opowieści o Odin Teatret i Wieczór Drohobycki. W roku 2002 Wieczór Dębowy.

W czerwcu 2003 odbył się Wieczór Stepowy. W drugim półroczu 2003 roku pracować będziemy Wieczorem Cieni Cmentarnych.

 

ARCHIWUM 2001

 

Opowieści o Odin Teatret

 

W marcu 2000 roku Tomasz Zadróżny odbył podróż do Holstebro w Danii. Tam od ponad trzydziestu lat ma swą siedzibę Odin Teatret – teatr znany na całym świecie z prezentowanych spektakli i z organizowania naukowych sesji ISTA (Międzynarodowej Szkoły Antropologii Teatru). Przez trzy tygodnie Tomek przyglądał się życiu zespołu i jego pracy, uczestniczył w tygodniowych warsztatach. Zdobyte doświadczenia posłużyły do rozwinięcia i wzbogacenia  treningu aktorów Teatru 108. Po powrocie Tomka z Danii, Teatr 108 wyjechał do Puszczy Kampinoskiej (Miszory), gdzie pracował warsztatowo korzystając z ćwiczeń i sposobu pracy Odin Teatret. Z pojedynczych ćwiczeń powstały etiudy. Z etiud, rytmu, zapału - zrodziła się chęć podzielenia się efektem naszych działań z innymi. Tak powstał projekt wieczoru teatralnego poświęconego Odin Teatret. Wieczór zatytułowany został Opowieści o Odin Teatret i odbył się 13 V 2001 roku w Dorożkarni.

Wieczór składał się z tytułowych opowieści Tomka Zadróżnego o metodzie pracy i funkcjonowaniu Odin, z naszych działań teatralnych, którym towarzyszyła gra na bębnach etnicznego zespołu Jacaranda, a także z pokazu filmu On the two banks of the river o pobycie Odin Teatret w Peru.

 

 

    

Wieczór Drohobycki

 

 

 

Pomysł Wieczoru Drohobyckiego zrodził się z pragnienia poznania miejsca, w którym żył i tworzył Bruno Schulz. Kilkudniowa wyprawa Teatru na Ukrainę odbyła się w początkach czerwca 2001 roku i była poprzedzona studiami Teatru dotyczącymi związków prozy Schulza z realnie istniejącymi osobami, miejscami i przedmiotami.

W Drohobyczu zatrzymaliśmy się w domu Adama Chłopka, dyrektora miejscowej Polskiej Szkoły Sobotniej, której sale służyły nam za miejsce do teatralnej pracy. Punktem wyjścia dla warsztatowych działań była praca z przedmiotami przywiezionymi z Polski. Były to przedmioty prywatne aktorów, istotne dla nich niegdyś w dzieciństwie, teraz zaś odszukane i na nowo ustanowione centralnymi punktami uwagi i inspiracji. Chodziło o odnowienie i przetworzenie dzieciństwa, co było jednym z najistotniejszych motywów Schulzowskiej twórczości. Równorzędną inspirację do pracy stanowiło poznawanie miasta i jego okolic, obserwacja życia i rozmowy z ludźmi.

    

Wieczór Drohobycki odbył się w Dorożkarni 24 czerwca 2001 roku i zwyczajowo składał się z trzech części. Pierwszą z nich stanowiła opowieść o Drohobyczu Piotra Filonowicza połączona z wystawą zdjęć dokumentujących naszą podróż oraz dziecięcych fotografii aktorów. W drugiej godzinie Wieczoru pokazaliśmy formę teatralną, nad którą zaczynaliśmy pracować w Drohobyckiej szkole. Gościem specjalnym Wieczoru był Włodzimierz Kiecuń, drohobyczanin, którego Schulz przed wojną prywatnie uczył rysunku. Pan Kiecuń, który dziś jest członkiem zarządu Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej zgodził się opowiedzieć o ludziach sztuki mieszkających w polskim Drohobyczu, a także o swoich spotkaniach z Brunonem Schulzem. Wieczór zakończył się wspólnym działaniem teatralnym gospodarzy i gości.

 

 

ARCHIWUM 2002

 

Wieczór Dębowy

 

Pracę nad Wieczorem Dębowym rozpoczęliśmy od wyprawy do Rogalina. Tam w pobliżu kilkusetletnich drzew podzieliliśmy się wcześniej zdobytą wiedzą o dębach, tam zamknęliśmy kształtowanie scenariusza. Syn Dębu stał się osią przyszłego Wieczoru, który odbył się 25 V 2002.

Część pierwsza Wieczoru nosiła nazwę Opowieści i była prowadzona przez autora projektu Piotra Filonowicza. Każdy z aktorów przygotował krótkie wystąpienie – o rodzajach dębów, słynnych dębach polskich, o roli dębu w wierzeniach dawnych Słowian, o dębie w mitologiach świata. Opowiedzieliśmy także o Rogalinie i doświadczeniach naszej wyprawy. Na korytarzach Dorożkarni otworzyliśmy wystawę fotograficzną dokumentującą pracę teatralną wśród dębów.

W drugiej części pokazaliśmy Syna Dębu. Trzecią część Wieczoru nazwaliśmy Rytuałem. Rozpoczęliśmy ją wspólnymi działaniami ruchowo – głosowymi z publicznością, nauczyliśmy gości trzech ludowych pieśni. Po tym nastąpiła właściwa część Rytuału – przy wtórze śpiewu gości zasadziliśmy na podwórzu Dorożkarni mały dąb, przywiezionego z Rogalina i uratowanego przed corocznymi wylewami potomka słynnych starych drzew. Dąb ochrzczony został imieniem Petrus, stanęła przy nim kamienna tablica informująca o miejscu jego urodzin.

    

W antraktach częstowaliśmy gości herbatą i upieczonym przez aktorów ciastem. Na swobodną rozmowę z gośćmi mieliśmy czas dopiero po zasadzeniu dębu. Wielu widzów zostało z nami do późnej godziny, by poznać się, podziękować, pomówić o dębach.

Od czasu pracy nad tym Wieczorem duchowym patronem naszego teatru jest Perun, słowiański bóg pioruna, skały i dębu.

 

„Drzewo jest całością, tak jak całością jest człowiek. Człowiek chciałby umieć żyć spokojnie i mocno, w zupełnej zgodzie ze wzrostem i przemijaniem. Człowiek marzy o tym, by być jak drzewo.

Korzenie dębu mocno trzymają się ziemi. Pień mocno opiera się na korzeniach. Gałęzie mocno wzrastają na pniu. W Rogalinie są dęby wypuszczające poziomo nad ziemią gałąź, do której objęcia potrzeba ramion dwóch mężczyzn.

Drzewa te żyją własnym życiem i umierają własną śmiercią.

Dęby to drzewa samotne. Były dawniej dla wędrowców najlepszymi drogowskazami w podróży. Samotne drzewo łatwo odróżnić od drugiego samotnego drzewa, każde jest inne. Człowiek jest samotny i w samotności powinno się podchodzić do starego dębu. Wtedy najlepiej można zrozumieć, na czym polega potęga tego życia.

Największy strach przy wejściu do teatru to właśnie niepokój o własną samotność. O to, że trzeba odsunąć ją, aby być wobec innych. O to, że z całości przemienić się trzeba w część.

Gdy kilku samotnych zamknąć we wspólnej przestrzeni, siła nie dodaje się do siły, ale przeciwnie, każdy staje się wiotki. Niewygodnie jest w takim zamknięciu.

Dlatego trzeba, by ci samotni poszli do lasu i posłuchali jak działa las. Jak rośnie drzewo. I wtedy okazuje się, że teatr także jest drzewem. Że gdy z całości przemieniam się w część, to z drzewa zamieniam się w gałąź. I siła dodaje się do siły. Tworzy się nowa rzecz i warto smakować tę rzecz.

Wieczór Dębowy pokazuje jak razem słuchaliśmy drzewa.”

 

Piotr Filonowicz

 

 

Wieczory Polskie w Kazachstanie

 

Wieczorów Polskich było pięć i to jest pierwsza ich osobliwość. Drugą jest miejsce, w którym się rozegrały. Trzecią jest fakt, że tym razem działania teatralne były zaledwie pretekstem do spotkania i rozmowy.

Wieczory zorganizowaliśmy w Kazachstanie. Spotkania z tamtejszą Polonią stanowiły główny kierunek naszej największej jak dotąd wyprawy.

Na spotkania przychodzili głównie ludzie starzy, często pamiętający zesłanie z 1936 roku. Ludzie, których wygnano z Polski i wywieziono na puste stepy Syberii. Albo ich dzieci i wnuki – prawie nie mówiące po polsku.

Elementem teatralnym Wieczorów były monodramy: Tomka, Natalii i Gosi. My dawaliśmy te monodramy, śpiewaliśmy stare polskie pieśni, pokazywaliśmy na slajdach Warszawę, a w zamian dostawaliśmy opowieści. O zsyłce, o życiu i śmierci na nowej ziemi.

 

 

Najpiękniejszy Wieczór miał miejsce w niewielkiej wsi północnej, Jasnej Polanie. Sala miejscowego Domu Polskiego ledwo pomieściła naszych gości: dzieci siedziały na podłodze i parapetach okien, scenę zmniejszyliśmy do przestrzeni dwa na trzy kroki. Przyjechali też ludzie z sąsiedniego Zielonego Gaju, na co dzień rywalizującego z Polaną i skłóconego z nią. Teraz wspólnie słuchali, wspólnie śpiewali pieśni. Razem wspominali. Trudno było się rozstać.

 

 

ARCHIWUM 2003

 

Wieczór Stepowy

 

Po sześciu miesiącach od podróży Teatru 108 do Kazachstanu odbyło się w DDK Dorożkarnia spotkanie poświęcone tej dalekiej Wyprawie. Wieczór Stepowy rozpoczął się półgodzinnym spektaklem Jasna Polana. Była to teatralna opowieść o wysiedleniu Polaków na step (scenariusz do spektaklu opierał się na liście otrzymanym od Marii Zainczkowskiej z Jasnej Polany - kobiety, która pamięta czasy wywózki, podróży, pierwszych lat na stepie). Kolejnym punktem Wieczoru była wspólna kolacja (potrawy wg przepisów z Kazachstanu). Pośród odgłosów sztućców i talerzy Piotr Filonowicz i Tomasz Zadrozny opowiadali o Polakach w Kazachstanie i spotkaniach Teatru 108 z Polakami. Monologi prowadzących szybko zmieniły się w dyskusje z gośćmi. Na koniec spotkania można było obejrzeć film relacjonujący pobyt Teatru 108 w Kazachstanie.

W spektaklu Jasna Polana grali: Małgorzata Bartoszewska, Karolina Burdyło, Ewa Cichoń, Paweł Kieszek, Agnieszka Panufnik i Natalia Stolar. Reżyserował Tomasz Zadróżny.

 

Wieczór Cieni Cmentarnych

 

   

Wieczór Cieni Cmentarnych odbył się pod koniec listopada 2003 roku. Jak zwykle początkiem pracy nad Wieczorem było zbieranie materiałów teoretycznych związanych z jego tematem. Szukaliśmy źródeł opowiadających o dawnych słowiańskich zwyczajach pogrzebowych – najcenniejszym kompendium okazała się monografia tego tematu pióra Adama Fischera z 1922 roku. Aby skonfrontować te dane z obecnymi praktykami, ruszyliśmy na Wyprawę Cmentarną.

Na pieśniach zebranych w czasie Wyprawy, oraz na opowieściach spotkanych osób oparliśmy scenariusz spektaklu Spalcie matkę osieroconą. Stanowił on pierwszą część Wieczoru.

W kolejnej zaprosiliśmy liczną widownię do wspólnych działań w technice teatru cieni, która odegrała istotną rolę w pracy nad przedstawieniem. Po obejrzeniu wystawy fotograficznej dokumentującej Wyprawę, widzowie zasiedli do stołu. Częstowaliśmy ciepłą strawą i opowieściami o zwyczajach grzebalnych i o naszej podróży.